Współczuję, bo ja też nie mogę sobie znaleźć żadnej, odpowiedniej dziewczyny. Niestety popkultura robi swoje i pierze mózgi, a media społecznościowe robią to szczególnie kobietom i tak jak panowie wcześniej pisali: musi być dopaminka, wieczne porównywanie do nieistniejącego ideału, itp. Bardzo niewiele jest kobiet, które mają jakiekolwiek pojęcie honoru i wartości katolickich, a większość z nich już kogoś ma. Jednak proszę się nie załamywać. Są rzeczy ważne i ważniejsze i niech Pan nie schodzi z tej ścieżki wiary dla zdobycia czyjejś aprobaty, bo to jeszcze pogorszy sytuację. Co do pierwszego przypadku, to tak jak trooper napisał: to ona się zachowała jak niedojrzała osoba i tylko ona powinna się wstydzić, a w drugim przypadku dobrze, że nie marnował Pan czasu na określenie czego Pan oczekuje od kobiety w związku, bo jeśli okazałoby się, że ona tego samego nie szuka, a Pan kluczyłby wokół tematu nie wiadomo jak długo, to jedyne co Pan traci to właśnie cenny czas na szukanie kogoś odpowiedniejszego.
Może coś C.S. Lewisa? "Podział ostateczny", albo "Dopóki mamy twarze"? Szczególnie ta druga może być atrakcyjna dla dziewczyny w tym wieku. Skoro musi Pan przemycać takie treści dla niewierzącej rodziny, to może to być dobry początek. Ja sam zaczynałem moją przygodę z literaturą religijną od tego autora.
Po pierwsze to co zrobi Pan Dawid, leży w kwestii Pana Dawida. Natomiast nie widzę powodu dla, którego miałby on wchodzić do Sejmu, żeby jak to Pani określiła "dostać się pod skrzydła Brauna". Przecież Pan Braun współpracuje z różnymi ludźmi niezasiadającymi w ławach sejmowych, a biorąc pod uwagę fakt, że Pan Braun już się pojawiał jako gość w programach Pana Dawida, to próby nawiązania jakiejś współpracy będą wymagać niezbyt dużego wysiłku. Poza tym myślę, że bardziej korzystny jest ten dystans niż nadmierne zbliżenie w kontekście współpracy obu Panów, chociażby ze względu na różnorodność treści, gdzie jeden zajmuje się polityką a drugi religią. Ponadto wydaje mi się, że dla nas jako słuchaczy obu Panów jest to korzystne, ponieważ zmusza nas do aktywnej filtracji przekazywanych treści i dalszego poszukiwania prawdy, a nie polegania na podejściu w stylu "O tu jest sztandar Brauna? Fajnie, to tu musi być dobrze", więc Pan Mysior mógłby sprawdzać, czy Pan Braun dalej realizuje interesy katolickiej Polski. Niech będzie ktoś kto nie należy do KKP i niech trzyma rękę na pulsie, a w razie czego powie "Sprawdzam!". Niech każdy robi to do czego został stworzony, bo na razie Pan Dawid ma na barkach rozwój tego serwisu.
W pierwszej minucie filmu pod tym linkiem, Pan Braun tłumaczy dlaczego zareagował dopiero wtedy ---> https://www.youtube.com/watch?v=X4Xua6CmKCk Po prostu nie miał okazji natknąć się na to wcześniej. Zakładam, że miał sprawy ważniejsze do załatwienia od czatowania w gotowości do zgaszenia świeczek pań i panów na literkę "Ż".
Ach, stary Korczarowski to był gość, słuchało się go z wypiekami na twarzy. Może dlatego się poddał i wszedł w mainstreamowe szambo, skoro po 15 latach działania swojego kanału nie zauważył, żeby młode pokolenie się zainteresowało swoją tożsamością. Ktoś już tutaj pisał, że ten jego upadek to być może gra i zaplanowane działanie, na co mam nadzieję, bo szkoda chłopa po prostu. Istotnie, w chorych czasach żyjemy, że trzeba się tak poniżyć, żeby (być może) to podziałało na młodsze pokolenia. Tak samo zresztą było z Jaszczurem jeśli się nie mylę, kiedy mówił z sensem to nikt go nie słuchał, ale jak się wziął za patostreamy i rzuca mięchem na wizji to przynajmniej mu rosną zasięgi... Tak w ogóle, czy mi się wydaje czy po prawej stronie Korczarowskiego na tym nagraniu siedzi Jacek Murański?
Polecam od razu pobrać go na dysk, na wypadek gdyby faktycznie go usunęli.