Szczęść Boże,
Dzisiaj (przynajmniej w stolicy) miał premierę film "Arcybiskup Lefebvre - dlaczego?", na którym miałem przyjemność być. Chciałbym poznać Państwa opinie na temat tego filmu. Osobiście uważam, że był nieco chaotyczny przez te nagłe przeskoki, po jednym zdaniu z wywiadu z jedną osobą przeskakujemy na wywiad z drugą , potem na część fabularną potem z powrotem na wywiad z tą pierwszą itd. Mimo to był bardzo ciekawy, wiele informacji dotyczących życia apb czy wydarzeń z okresu soboru watykańskiego II zostało poruszonych, jednak wbrew zapewnień twórców nie zauważyłem wywiadów z ludźmi, którzy byli krytyczni wobec poczynań apb. Ale kto wie, może to moje niewprawione oko po prostu ich nie dostrzegło, a ci którzy są zacietrzewieni na punkcie opozycji wobec tradycji po prostu nie udzieliło wywiadu na potrzeby tego filmu, bo tak bardzo jest im to nie po drodze. Jednakże z punktu widzenia laika jest to film, którego nie wystarczy obejrzeć tylko raz, a jest on całkiem niezłym wprowadzeniem do tego o co właściwie chodziło założycielowi Bractwa Kapłańskiego Świętego Piusa X. Co Państwo sądzą?
Komentarze
Zgadzam się. Również co do formy. Mnie też się to nie bardzo podoba. Zwracam jednak uwagę, że chyba teraz jest taka konwencja robienia tego typu filmów. Takie mieszanie wątków i ciągła zmiana kadrów. Tak samo wyglądają np. filmy amerykańskie " Mass of the ages" a także film "Gietrzwałd 1877". Tego mogą wymagać "smartfonowe" umysły współczesnych ludzi.
LICH!
Chaos, chaos jeszcze raz chaos - mi osobiście nie podobała się taka forma. Widać nie należymy do tzw "target group" na której zależy być może autorom. Też mnie rozczarował brak zapowiadanych "przeciwników" Tradycji. Dodatkowo poziom hałasu zafundowany przez "operatora" kina też swoje zrobił:). W sumie dobrze, że taki film powstał i dziwnym trafem zbiegło się to z wydaniem książki pani profesor - dobra PR-owa robota :)
Z Panem Bogiem