Czy rzeczywiście "docenił" to się jeszcze okaże... Daj Boże.
Szczęść Boże. Tak, u chłopca PODEJRZEWANO wrodzoną łamliwość kości. Polecam zapoznać się z komentarzem Pana Adama, który napisał wiadomość do Fundacji Pro-Prawo do Życia: https://stronazycia.pl/jak-moglo-wygladac-zycie-felka/ P.s. Sugeruję zapisać się do Newslettera Fundacji Pro-Prawo do Życia. Regularnie można otrzymywać prawdziwe informacje prosto z linii frontu.
Niech będzie pochwalony Jezus Chrystus. Mam podobny dylemat... Jeśli widzę, że moja Ojczyzna jest opanowana przez bandę złoczyńców, których planem może być właśnie wysłanie mnie na jakąś ichniejszą wojnę, nie po to, żeby walczyć o dobro Ojczyzny, ale tylko po to żebym tam padł gdzieś na froncie i żebym nie wrócił do rodziny, przez co realnie Polska ma jeszcze bardziej upaść, to czy mam moralne prawo powiedzieć "veto"? Ja już dziś czuję się jak na wojnie - ale wojnie dobra ze złem. Na tym polu walki się nie oszczędzam. Staram się być walecznym katolikiem i boli mnie, że moje wszystkie dotychczasowe starania na rzecz katolickiej Polski, mogą zostać przez wielu wymazane, tylko dlatego, że kiedyś na wezwanie A.Dudy (lub innej marionetki panów globalistów) nie oddam się do dyspozycji wojska. Spodziewam się, że nawet inni katolicy będą mi mówić "tchórz" i "dezerter". Dla mnie ważniejsze od opinii innych jest czystość sumienia i działanie zgodne z Wolą Bożą. Nie po to Pan Bóg otworzył mi oczy, żebym ślepo przyjmował narrację polityków. Niczego im nie przyrzekałem. Nie ślubowałem swojego oddania dla wojska... Żeby zmienić swoje myślenie musiałbym wpierw przekonać się, że biorę udział w wojnie sprawiedliwej. W innym przypadku nie wyobrażam sobie wziąć karabin i strzelać do drugiego człowieka, tylko dlatego, że tak mi nakazał jakiś skorumpowany urzędnik państwowy... Temat jest trudny i trapi mnie od długiego czasu. Panie Jezu, proszę, Ty się tym zajmij.
Niech będzie pochwalony Jezus Chrystus Współczuję. Moja Żona i trzytygodniowa Córeczka również przebywają w szpitalu. W dniu przyjęcia na oddział postanowiliśmy poprosić Księdza Kapelana o Chrzest Święty (z wody). Jeszcze przed rozwiązaniem modliliśmy się, żeby Pan Bóg pozwolił naszej Córce się narodzić i przyjąć Chrzest. Obydwie prośby zostały wysłuchane. Gratuluję Synka. Niech Pan Bóg Wam błogosławi i udzieli potrzebnych łask. Pamiętam w modlitwie.
Na wieki wieków, Amen. Po pierwsze chciałbym się odnieść do zdania "że posiadanie rodziny to odrębne powołanie i kapłaństwo też". Kiedyś uważałem podobnie, jednak po wykładzie pewnego bardzo światłego Księdza z Tradycji pojąłem, że małżeństwo i posiadanie potomstwa nie jest powołaniem. Nawet poganie zakładają rodziny i mają dzieci. Natomiast powołanie, przez duże "P" dotyczy kwestii ponadnaturalnych, takich jak właśnie kapłaństwo. Po drugie - ten argument, że Księża nie będąc w małżeństwie nie rozumieją dylematów małżonków... ehh... To tak jakby tłumaczyć, że lekarz się nie zna, bo sam nie choruje na daną chorobę. Współczuję takiego rozmówcy, ale niestety jest to częsta narracja wśród dzisiejszych katolików. Boże zmiłuj się nad nami.
Bóg zapłać za ten wpis. Niech Pan Bóg błogosławi! Działamy!
+LICH! Z całego serca polecam wykład Księdza Grzegorza Śniadocha IBP pt. "O konieczności otwartości na życie i wychowania katolickiego": https://youtu.be/chwB_qyHjd0
In saecula saeculorum. Polecam modlitewnik UPADNIJ NA KOLANA z wydawnictwa Gerardinum: https://gerardinum.pl/s,83,upadnij_na_kolana_modlitewnik_dla_dzieci_ksiazka_do_naboze%C5%84stwa_mszal.html
Szczęść Boże. Gratuluję dzieciątka. Bardzo rozsądnie, że poważnie traktujecie Państwo rodzicielstwo. Do mnie przemawiają książki jak poniżej. Życzę wytrwałości. Z Panem Bogiem. // Wydawnictwo Gerardinum - ks. Bolesław Żychliński: 1) SŁOWO DO OJCÓW o wychowaniu dzieci, reprint z 1910r., 2) SŁOWO DO MATEK o dobrem wychowaniu dzieci, reprint z 1909r.
Kolejne godne polecenia miejsce w Olsztynie to Warmińskie Duszpasterstwo Tradycji Łacińskiej na Dajtkach (ul. Żniwna 7). Msze Święte w niedziele o godz.11 odprawia zazwyczaj x.Grzegorz Śniadoch IBP. Jego nauki są wyjątkowo wartościowe. Polecam każdemu. Jeżdżę z całą rodziną co którąś niedzielę aż z Giżycka, przez Mrągowo. Mam wolne miejsca.
Straszne! A to nie koniec złych wiadomości... https://gniezno24.com/kultura/78057/masoneria-wielka-niewiadoma-wystawa/ ...Święty Michale Archaniele wspomagaj nas w walce.
Niech będzie pochwalony Jezus Chrystus. Uważam, że w czasach panoszącej się pogardy dla daru Bożego jakim jest życie ludzkie, konieczne jest przypomnienie tradycyjnej (prawdziwie) katolickiej nauki o małżeństwie, jego celach, a w szczególności otwartości na przyjęcie potomstwa. Niestety obserwuję powszechne wypieranie tego tematu u wielu katolików... Póki co nie będę się rozpisywał. Jeśli ten temat zainteresuje zespół "Sprawek okiem katolika" to chętnie wyślę maila z rozwinięciem swojej myśli. Zostańcie z Panem Bogiem!
Panie Pawle, Bóg zapłać za polecenie książki O.Woronieckiego. Zamówiłem i zapoznam się. Poruszany przez Pana temat uważam za arcy ważny. Własnymi przemyśleniami i doświadczeniem życiowym doszedłem do wniosku, że tak zwane planowanie potomstwa kłóci się z pełnym poddaniem woli Bożej. Mam to szczęście, że moja żona również podziela takie spojrzenie na małżeństwo. Bogu niech będą dzięki za moją żonę. Mam wielki szacunek do małżeństw, które są otwarte na ŻYCIE bez żadnego "ale". W miarę możliwości staram się wspierać takie rodziny, bo często są one pod ostrzałem krewnych, a nawet innych katolików. Sam tego doświadczam. Dzięki Bogu jedność małżeńska daje wystarczający fundament do wytrwania w dobrym.
Daj Boże. Poruszył Pan bardzo ważną kwestię... Zdrowa nauka jest dziś wykładana zbyt rzadko. Bogu niech będą dzięki za Księży z Tradycji, którzy podnoszą ten temat. Jestem przekonany, że małżonkom uczciwie łaknącym poznać wolę Bożą, Pan Bóg udzieli potrzebnego światła jak należy żyć. Nade wszystko przemawia do mnie metoda oddania się Bogu, tak, aby jego wola mogła się realizować w naszym życiu. Przecież Pan Bóg najlepiej wie, czego nam trzeba. Tak zwane "naturalne planowanie rodziny" uważam za ludzką ingerencję w Boże plany. Być może istnieją jakieś szczególne przypadki, dlatego nie roszczę sobie praw do oskarżania kogokolwiek. Jednak ogólnie rzecz biorąc, obserwuję jak wiele małżeństw kapituluje na płaszczyźnie otwartości na potomstwo... Życzę nam wszystkim większej ufności w Bożą pomoc. Niech będzie pochwalony Jezus Chrystus.