Indoktrynacja naszych najmłodszych

  @wojty
15.12.2025
Jako katolik i rodzic wychowujący dzieci w duchu wiary katolickiej i tradycyjnych wartości, nie mogę przejść obojętnie obok tego, co coraz częściej pojawia się nawet w bajkach dla najmłodszych.

W bajce „Złota Rączka” – sezon 1, odcinek 15, dzieciom bardzo dokładnie tłumaczy się, czym jest menora i dlaczego jest potrzebna do żydowskiego święta Chanuka. Nie jest to tylko wzmianka — to pełne, świadome wprowadzenie treści religijnych.

I tu rodzi się mój sprzeciw. Dlaczego w bajkach dla dzieci promuje się i objaśnia symbole jednej religii, a jednocześnie konsekwentnie unika się pokazywania wartości i symboli chrześcijańskich, które przez wieki budowały naszą kulturę i tożsamość?

Nie zgadzam się na to, aby bajki — pod pozorem neutralnej rozrywki — zastępowały wychowanie religijne, które jest prawem i obowiązkiem rodziców. To my decydujemy, w jakim duchu wychowujemy nasze dzieci, a nie platformy streamingowe czy twórcy treści.

Ten przykład pokazuje jedno bardzo wyraźnie: trzeba uważać na wszystko, nawet na bajki. Bo dziś indoktrynacja nie przychodzi wprost — przychodzi kolorowa, uśmiechnięta i skierowana do dzieci.

Jako rodzice mamy obowiązek być czujni i reagować, gdy granice są przekraczane.

Komentarze