Podczas wysłuchania w Senacie w miniony czwartek amerykański Sekretarz Zdrowia i Opieki Społecznej Robert F. Kennedy Jr. poinformował, że badanie Centrum Kontroli i Prewencji Chorób wykazało wyższy o 260% wskaźnik autyzmu u chłopców, którym wstrzyknięto skojarzony preparat MMR na odrę, świnkę i różyczkę.
Amerykański sekretarz zdrowia powiedział w Senacie:
„W 2002 roku przeprowadzono badanie dzieci z hrabstwa Fulton w stanie Georgia, przyglądając się dzieciom, które otrzymały preparat MMR na czas, i porównano je z dziećmi, które otrzymały ją później. Dane z tego badania wykazały, że chłopcy, którzy otrzymali preparat na czas, mieli o 260% większe szanse na zdiagnozowanie autyzmu niż dzieci, które czekały na przyjęcie preparatu. Główny naukowiec zajmujący się tą sprawą, dr William Thompson, otrzymał od swojego szefa, który był szefem Wydziału Bezpieczeństwa Preparatów, polecenie zniszczenia tych danych”
Kennedy zwrócił także uwagę na udokumentowany wzrost liczby przypadków autyzmu - z mniej niż 1 przypadku na 10 000 osób w 1970 roku do 1 przypadku na 31 Amerykanów obecnie
A zatem na naszych oczach jedna z najbardziej szurskich teorii spiskowych okazuje się prawdą.
Komentarze
Czyli teorie o tym że szczepienia powodują autyzm są prawdziwe? Zastanawia mnie czy jakiekolwiek szczepienia są bezpieczne
Polecam książkę "Żółwie aż do końca. Czy warto szczepić dzieci" nie wiem czy któraś jest bezpieczna ale smutno, że mamy jako Polacy duży udział w wakcynologii (Rudolf Weigl, Hilary Koprowski) i to by się mogło rozwijać w dobrym kierunku ba! dobrodziejstwo ludzkości, ale jak zwykle ktoś musiał spaprać i teraz czasem zdrowiej jest się nie zaszczepić niż zaszczepić. Dobrze by było móc wybierać.
Dzień dobry, czy sa tu moze rodzice ktorzy wiedza jak dosadnie podziekowac za cudowne eliksiry dla swoich dzieci bez kar finansowych ? A moze to tylko straszak i konsekwencji wiekszych nie ma?
Ja na razie bawię się z systemem w kotka i myszkę... Wypisałam dzieci z przychodni lekarza pierwszego kontaktu, póki co od jakiegoś roku nic mi nie przyszło, a wcześniej Sanepid atakował. Może jakoś to przetrwamy. Zaznaczę, że syn jest "uszkodzony" po preparacie, córka już od urodzenia z dala od igieł. Rozwój obu kompletnie nieporównywalny ze sobą. Syn problemy z koncentracją, pisaniem, afazja we wczesnym dzieciństwie, tuż po przyjęciu preparatu. Oczywiście lekarze zgodni że to nie po tym i zero pomocy z ich strony... Córka bardzo bystra, jako roczne dziecko mówiła już pełnymi zdaniami. Praktycznie nie chorowała, ale syn odkąd sama zajęłam się jego zdrowiem też w ogóle nie choruje. Te szpryce to po prostu trucizny, nawet nie chronią przed tymi chorobami, a mam to w przypadku jednej choroby czarno na białym na papierku, bo syn miał podejrzenie krztuśca, zrobiliśmy mu badania i się okazało że nie ma żadnych przeciwciał, mimo przyjęcia trzech dawek tego syfu!
Polecam dołączyć do grupy na Facebook "Czy szczepienia są bezpieczne?".
Znajdziesz tam wszystkie argumenty prawne na tych gagadkow.
Floryda wycofała się całkowicie z obowiązkowych szczepień:
https://twojeveto.pl/historyczna-decyzja-w-usa-floryda-wycofuje-sie-z-obowiazkowych-szczepien/?fbclid=IwY2xjawMw6cdleHRuA2FlbQIxMQBicmlkETBuTzF5RkVZZWVjVjVuZUJNAR6X3GT7VGPphd4yPw-_5WAeoSKfbBIN3sTyfmPHWJgipk8wDJzO3C52Of3Eiw_aem_j4mfFqWA55MJYwY46dqJqg