Dziś inauguracja drugiej kadencji Donalda Trumpa. Według mnie listopadowe wybory, w których wygrał, to najważniejsze wybory polityczne, jakie miały miejsce za mojego życia.
Choć należy mieć absolutną pewność, że masońsko-żymiańska, przez z z kropką pedofilska klika, tak obrzydliwie bawiąca się światem, miała precyzyjny plan zarówno w przypadku zwycięstwa swoich sług, czyli Partii Demokratycznej jak i Donalda Trumpa, to uważam, że zwycięstwo tego drugiego może bardzo poważnie spowolnić wprowadzanie ich szatańskiego planu w życie.
W trakcie sierpniowej konwencji Partii Demokratycznej w Chicago na ołtarzu molocha złożono co najmniej dziesięcioro dzieci. Fabryka do ich zabijania, firma Planned Parenthood, z pompą ogłosiła, że przez cały czas trwania konwencji jej mobilna klinika oferowała darmowe aborcje i chirurgiczne sterylizacje mężczyzn, do których podobno tworzyły się długie kolejki. Stojący w niej ludzie, jak i wszyscy uczestnicy konwencji patrzeć mogli też na wielkie dmuchane modele wkładek wewnątrzmacicznych, a zatem urządzeń wczesnoaborcyjnych. Kolejnych prelegentów zapowiadał mężczyzna przebrany za kobietę. Inny najprawdopodobniej mężczyzna przebrany za kobietę, Michelle Obama, mówił, że na konwencji czuje się w powietrzu miłość i nadzieję, że uda się wreszcie wypędzić z USA podziały, nienawiść i strach. Uczestnicy szaleli. Lewicowe media rozpływały się w zachwytach. Przedziwnie patrzyło się na to, wiedząc, że dopiero co ktoś próbował rozbryzgać mózg Trumpa i że ten ktoś nie działał sam. Powiedzieć, że za zamachem stała ta pedofilska klika jest oczywiście spekulowaniem, ale osobiście nie mam co do tego wątpliwości.
Obserwując kampanie wyborcze obu kandydatów odnieść można było wrażenie, że nic co mówią nie miało już większego znaczenia. Wyborcy Kamali Harris równie entuzjastycznie krzyczęli, gdy Demokraci mówili, że gospodarka USA za Bidena ma się świetnie, jak i gdy obiecywano, że Kamala Harris po zwycięstwie naprawi amerykańską gospodarkę. Żadne sprzeczności nie miały już większego znaczenia. Wyborcy byli rozdzieleni. Kampanie mogły wpłynąć na promile niezdecydowanych lub wpłynąć na mobilizację elektoratu w dniu wyborów. Nie miałem wtedy wątpliwości, że wyborców Trumpa jest więcej.
Mój Drogi Czytelniku, niezwykle interesuje mnie, czy Ty osobiście postrzegasz wagę tych listopadowych wyborów w Stanach Zjednoczonych, również dla Polski, podobnie jak ja - że były to najważniejsze wybory XXI wieku, czy też widzisz to inaczej. Pod tym wpisem będę czytał uważnie wszystkie komentarze.
Komentarze
Po ostatnich Pana wpisach jakbym chciał tak "po koleżeńsku" zrobić Panu mały dowcip to bym Panu napisał "przestrzegałbym przed Donaldem Trumpem".
Ja czuję się jak po wyborach prezydenckich w 2020 r., kiedy Andrzej Duda pokonał Rafała Trzaskowskiego. Nic specjalnego. Prawica, wtedy go reklamowała w II turze "mimo wszystko Duda", bo głównym atutem jego zwycięstwa było to, że nie zwyciężył Rafał Trzaskowski.
Większy optymizm miałem w 2015 r., kiedy Andrzej Duda wyrzucił z pałacu prezydenckiego Bronisława Komorowskiego. Wtedy jeszcze się łudziłem, że po Andrzeju to będzie już tylko lepiej i fajniej. Mam wrażenie, że aktualnie wiele osób w ten sposób postrzega zwycięstwo Donalda Trumpa i może się srogo pomylić.
Tak samo jest i tutaj - "mimo wszystko Trump".
Po optymizmie z 2015 r. za kogo dzisiaj uważamy Andrzeja Dudę? Czasami ma się wrażenie, że to prezydent bardziej Ukrainy niż Polski.
Oczywiście trzeba zauważyć jakieś względnie pozytywne procesy, ale z pewnością dla mnie nie jest to sprawa jakiejś najwyższej wagi. Już na pewno nie jest to sprawa wagi najważniejszych wyborów XXI wieku.
Dla istnienia Polski dużo ważniejsze będą wybory prezydenckie w naszym kraju. Tutaj w końcu nie będę miał już "mimo wszystko" tylko z czystym sumieniem oddam głos na kogoś, kto swoim działaniem na niego w pełni zasłużył. Na wybory prezydenckie w Polskie jakiś wpływ mam. Dlatego lepiej się na tym skoncetrować. To na co nie mam kompletnie wpływu wolę zostawić Panu Bogu i nie trwonić cennego czasu.
Republikanie i sam Trump popierają starą sięgająca Piłsudskiego koncepcję imperialnego rozwoju Polski tzw. miedzymorze. Niemcy i Rosja uznają ten projekt za wielkie zagrożenie i mają do niego zdecydowanie wrogi stosunek każdy wzrost siły i znaczenia Polski jest nie do zaakceptowania.
Do Polski wrócił Janusz Waluś człowiek który dokonał w RPA kilkadziesiąt lat temu zabójstwa na tle politycznym. Jego powrót do ojczyzny budzi niepokojące skojarzenia. Herold przyszłych wydarzeń? Być może powrót Janusza Walusia to przypadek a może ktoś dba o detale scenariusza który ma niebawem zaistnieć w Polsce jednak nie jako film a najprawdziwsza rzeczywistość. Dziś Donald Tusk ogłosił że każdy dostanie po tysiąc złotych niezależnie od dochodów i to zaraz. Wypłaty świadczenia mają ruszyć od 1 lutego. Zdumiewająca hojnosc premiera slynacego z niezaprzatania sobie głowy ludem miast i wsi jednak w kontekście nieublaganych wstrząsów politycznych w Europie których uczestnikami będziemy my staje się to zupełnie przytomnym i sprytnym posunięciem. Czemu ma sluzyc hojnosc premiera, jak wyjaśnić gigantyczne pieniądze które wiążą się z deklaracja Tuska a stanem gospodarki i budżetu państwa. Może pieniądze na ten cel nie pochodzą ze źródeł krajowych. Może bogaty kraj sąsiedni rzuca Polakom niezła sumkę na konsumpcje, imprezowanie przy tak cieplej zimie nawet grillowanie wydaje się możliwym pomysłem. No więc Polacy zajęci konsumowaniem tej niebagatelnej kwoty będą bierni wobec wydarzeń które mają nadejść. Donald Tusk kupuje bierność Polaków, mówiąc ładniej wdzięczność a może i ciche bądź głośne poparcie planów swoich i tego lubiącego Polaków krezusa. A co to za plany? Może chodzi o rozprawienie się z prawicowym obozem który dla formacji postkomunistycznych ale przede wszystkim dla ich zagranicznych patronów stał się przedmiotem nienawiści. Dzięki rządom prawicy Ukraina zamiast upaść w tydzień. (czego wszyscy oczekiwali-stwierdzenie Putina) Ukraina walczy trzeci rok i konca tej okrutnej wojny nie widać. ruski mir zdołał zająć około 20 proc kraju naszych sąsiadów. Straty Rosji są ogromne i wieloaspektowe. Niemcy stracili dil życia czyli hegemonie w handlu gazem w zachodniej i centralnej Europie. To był najważniejszy projekt polityczno gospodarczy republiki niemieckiej. Miał scementowac sojusz niemiecko rosyjski i wspólne zarządzanie eurazja. Niestety wszystko pogrzebała polska imperialna prawica,bo to przez nas nasza politykę rury na dnie Bałtyku zostały wysadzone a wraz z nim ów wielki projekt
po raz kolejny nas nie docenili i bardzo dobrze 👍.
po tych ciosach ostateczne rozwiązanie kwestii prawicy polskiej a może europejskiej kto wie jaki zasięg będzie miała akcja Tuska i jego bogatych zwierzchników musi zostać zrobiona. Co to będzie oznaczać i kiedy zobaczymy
czy będą to masowe aresztowania polityków i zwykłych ale aktywnych obywateli. Bezterminowe więzienie dla tysięcy ludzi na terenie całej Europy? Wydaje się jednak ze nowy prezydent USA na to nie pozwoli w Europie stacjonuje kilkadziesiąt tysięcy żołnierzy amerykańskich jednak najmniej od czasu zakończenia drugiej wojny światowej Możliwe że czas pokojowej współpracy euroatlantyckiej się skończył i będzie miało miejsce coś o wiele gorszego niz nam się wydaje. Skoro zwierzchnicy Tuska o ciezkobrzmiacej mowie wykładają tak gigantyczna sumę na to żeby cała Polska poszła na grilla to może w sytuacji realnego siłowego starcia między obozem prawicowym i obecnie rządząca ekipą chcąca zrealizowac wszystkie zlowrogie plany wobec nas i naszych bliskich zdecydują się pójść na całość gdyby sprawy się skomplikowały i doszło np. Do buntu w wojsku w służbach chodzi tu o wejście wojska niemieckiego i różnej maści służb specjalnych do Polski pod pretekstem przywrócenia ładu państwowego jeśli Tusk nie będzie dawał sobie rady w politycznej pacyfikacji czy jak tam to będą nazywać.
jakie są owe plany których realizacji pilnuje gabinet Tuska ? W skrócie ekoterroryzm przymusowy wegetarianizm. Ubostwo całych grup społecznych brak możliwości korzystania ze źródeł energii elektrycznej i ogrzewania własnych domów. Zakaz posiadania auta spalinowego. Sprowadzanie do Polski setek tysięcy pół dzikich uciekinierów z czarnej Afryki. Edukacja deprawujaca serca i umysły młodych ludzi proponując im seks zamiast miłości. Pozadliwosxc zamiast uczucia. Stworzenie w ich umyslach skrajnie zdeformowenego obrazu kościoła od którego maja się trzymać z daleka jak od kogoś strasznego i jednocześnie zbędnego. Podważyć sens modlitwy i życia posmiertnego a wreszcie samego Boga. Lenin zapytany czy wierzy w Boga odpowiedział.
Bóg to śmierdzący rozkładający się trup.
To zdanie jest mottem każdego komunisty czy to wczorajszego czy tego z dzisiejszych czasów
Tak więc zobaczymy co się stanie w najbliższych miesiącach i czy te ponure przypuszczenia zamienia się w rzeczywistośc czy historia potoczy się zupełnie innym torem.
Myślę, że Lenin (Uljanow/ Uljanin - wnuczek niejakieg Izrael Moisiejewicz Blank z Żytomierza) chciał być po prostu "posłuchany pośród ludzi" zamaist być usłużnym Bogu, skoro odrzucił wiarę w Boga to w jego koncepcji zapewne chodziło mu, że idea Boga umarła tylko z punktu widzenia tego, że nie można rządzić ludźmi z pomocą Boga - po prostu ktoś go okłamał albo do niego nie dotarł już na etapie tłumaczenia przykazań, dlaczego Pan Bóg jest jeden. Stawiam że o to w tych słowach chodziło jeśli nie był opętany, chciał znać złoty klucz który pomoże mu pokierować mniejszymi lub większymi masami a w ogóle nie wiedział że wiara w Boga musi wynikać z wnętrza człowieka, nie można do niej zmusić.