Jestem do takich inicjatyw nastawiony średnio sceptycznie. Przede wszystkim dlatego, że deklaracja modlitwy i nawet prawdziwa modlitwa w czyjejś intencji po pierwsze karmi naszą pychę, po drugie, daje wewnętrzne przyzwolenie na "odpuszczenie" tematu. Na zasadzie "Jezu, Ty się tym zajmij". Nie znoszę akcji typu
- Potrzebuję pomocy, moje dziecko ma problemy z nauką i nie mogę znaleźć dobrego wychowawcy i nauczyciela.
- Ojej nie martw się, na pewno wszystko się ułoży. "Jezu, Ty się tym zajmij".
Jeśli mamy na poważnie rozwiązywać nasze problemy, to zaangażujmy się osobiście, a Boga i świętych przyzywajmy na wzmocnienie w naszych staraniach. Dlatego postuluję raczej rozszerzenie akcji "Katolik do katolika po swoje". Mamy przeróżne talenty i możliwości. Użyczajmy je sobie nawzajem. Jak to jest dobre, to Bóg to pobłogosławi.
Myślę że samo wpisanie intencji w odpowiednim miejscu to już pierwszy ważny krok. To jak ustalenie celu, spisanie pomysłu.
Podejrzewam że intencja tutaj jest taka aby nie tworzyć osobnego wątku dla każdego nowego wpisu :). żeby też było łatwo znaleźć.
To zawsze jest wybór menadżerski - czy zrobić wszystkie przyciski i funkcjonalności dostępne na pierwszym ekranie z menu - czy udostępnić łatwy interfejs aby można było stworzyć różne struktury w oparciu o proste metody tworzenia.
Była taka angielsko języczna strona , jednak trudno się modlić o kogoś kogo się nie zna i nie widziało. Poza tym wśród rodziny i znajomych jest tyle intencji że życia nie wystarczy
Komentarze
Dziękuję za tę propozycję. Obiecuję ją omówić z zespołem.
Jestem do takich inicjatyw nastawiony średnio sceptycznie. Przede wszystkim dlatego, że deklaracja modlitwy i nawet prawdziwa modlitwa w czyjejś intencji po pierwsze karmi naszą pychę, po drugie, daje wewnętrzne przyzwolenie na "odpuszczenie" tematu. Na zasadzie "Jezu, Ty się tym zajmij". Nie znoszę akcji typu
- Potrzebuję pomocy, moje dziecko ma problemy z nauką i nie mogę znaleźć dobrego wychowawcy i nauczyciela.
- Ojej nie martw się, na pewno wszystko się ułoży. "Jezu, Ty się tym zajmij".
Jeśli mamy na poważnie rozwiązywać nasze problemy, to zaangażujmy się osobiście, a Boga i świętych przyzywajmy na wzmocnienie w naszych staraniach. Dlatego postuluję raczej rozszerzenie akcji "Katolik do katolika po swoje". Mamy przeróżne talenty i możliwości. Użyczajmy je sobie nawzajem. Jak to jest dobre, to Bóg to pobłogosławi.
Myślę że samo wpisanie intencji w odpowiednim miejscu to już pierwszy ważny krok. To jak ustalenie celu, spisanie pomysłu.
Podejrzewam że intencja tutaj jest taka aby nie tworzyć osobnego wątku dla każdego nowego wpisu :). żeby też było łatwo znaleźć.
To zawsze jest wybór menadżerski - czy zrobić wszystkie przyciski i funkcjonalności dostępne na pierwszym ekranie z menu - czy udostępnić łatwy interfejs aby można było stworzyć różne struktury w oparciu o proste metody tworzenia.
Była taka angielsko języczna strona , jednak trudno się modlić o kogoś kogo się nie zna i nie widziało. Poza tym wśród rodziny i znajomych jest tyle intencji że życia nie wystarczy