Bardzo często słyszymy od różnego rodzaju progresywistów zrzeszonych w oficjalnych strukturach posoborowego Kościoła katolickiego, iż ideologia narodowa jest nie do pogodzenia ze światopoglądem katolickim. W ostatnich latach szczególnym promotorem tego rodzaju postaw jest aktualny prymas Polski Wojciech Polak. Bzdury takie bardzo często powtarzają także wierni niekiedy słuchający nawet mszy tradycyjnej. Jako osoba, której bliska jest ideologia narodowa chciałbym rozprawić się z tego rodzaju bzdurami, które mają na celu demonizować polskie środowisko narodowe.
Nacjonalizm nie był od początku ideologią integralnie katolicką sensu stricte. Relacje pomiędzy wspomnianą wyżej ideą a światopoglądem katolickim były zmienne na przestrzeni lat. Do wyodrębnienia się katolickiego nacjonalizmu doszło w pierwszej połowie XX wieku. Wraz z nastaniem dwudziestolecia międzywojennego w środowisku narodowym nastąpił pewien przełom a mianowicie nowi działacze pojawiający się w środowisku zaczęli emanować autentycznym katolicyzmem. Prawdą jest, iż wcześniej zdarzało się , iż osoby powiązane z szeroko pojętym środowiskiem narodowym głosili przywiązanie do Wiary Apostolskiej. Najbardziej dobitnym przykładem będzie tutaj Akcja Francuska oraz jej lider Charles Maurass, który to mimo wyznawanego przez siebie i swoje najbliższe otoczenie agnostycyzmu opierali się od ideę reakcjonizmu, nacjonalizmu integralnego a co ciekawe również katolicyzmu. Ojciec Święty Pius XI zarzucał wspomnianemu wyżej ruchowi politycznemu, iż wykorzystuje prawdę objawioną instrumentalnie, jedynie do osiągania celów politycznych.
Jednak wróćmy do meritum. W większości państw europejskich w szeregi ruchu narodowego wstępowały osoby będące rzeczywiście jak to mówią dzisiaj wierzącymi.
Polski narodowy radykalizm Obozu Narodowo Radykalnego, portugalski salazaryzm, hiszpański frankizm, belgijski Rexit wszystkie te organizacje miały jeden wspólny kościec ideowy.