W sobotę, 31 maja, w Rybniku, w województwie śląskim, w dawnej kaplicy przyszpitalnej pod wezwaniem świętego Juliusza, zorganizowała została dyskoteka.
Za imprezę pod nazwą „Bang Bang Party” ze scenografią z filmów Quentina Tarantino, odpowiada obecny zarządca budynku, czyli Fundacja na rzecz Ochrony Dóbr Kultury, która – jak widać - w osobliwy sposób postanowiła ochronić dobro kultury, jakim jest XIX-wieczna kaplica.
O sprawie poinformował lokalny, konserwatywny dziennikarz, pan Paweł Polok. Jak sam przyznał, kaplica została w przeszłości zdesakralizowana, jednak nie sposób odnieść wrażenia, że przeznaczanie dawnych kościołów i kaplic na dyskoteki, coraz bardziej przypomina sytuacje w Zachodniej Europie.
W artykule czytamy:
„Dyskoteka w kaplicy? Takie rzeczy to już nie tylko domena Berlina, Amsterdamu czy Paryża. Rybnik dołącza do europejskich miast, w których dawne obiekty sakralne zmieniają się w przestrzenie kultury, tańca i nowoczesnej ekspresji. To symboliczny moment – kiedy dawną kaplicę wypełnia nowy duch i nie jest to już bynajmniej Duch Święty. Polska zmienia się na naszych oczach. Rybnik też”.
Komentarze
Drodzy sparwkowicze.
Mieszkajac 16 lat na wyspach w Wielkiej Brytani widziałam tak dużo profanacji kościołów i kaplic. Dyskoteki w kościołach, kawiarnie, ściany wspinaczkowe i więcej.
Miałam szczera nadzieję, że Polska uchroni się od takiego upadku. Niestety Polska wciąż goni do "rozwiniętego" ale jakże bezdusznego i zacofanego zachodu. Widać nikt nie wyjdzie obronna ręka z tego kryzysu, upadek pisany jest wszystkim. Módlmy się za nich, bo nie wiedzą co czynią bezbożni ludzie obrażając Boga!
Módl się za nami Święta Boża Rodzicielko!
Módl się za nami jej Przeczysty Oblubieńcu!
Ave Maria