Wyimaginowany ksiądz w Wyborczej

Nieoceniona "Gazeta Wyborcza" opublikowała tuż przed niedzielnymi wyborami "List do braci katolików przed II turą" podpisany przez niejakiego ks. Jerzego (nazwiska nie podano), "emigranta politycznego" mieszkającego od 50 lat w Niemczech.

Ów - zapewne nieistniejący - ks. Jerzy stwierdził w swoim "liście", że na Karola Nawrockiego należy głosować jeśli chce się "aby Polska wróciła za żelazną kurtynę i stała się europejskim domem starców, gdyż młodzi z powodu braku perspektyw z kraju uciekli", "aby Polska była przedmurzem chrześcijaństwa w wydaniu Tadeusza Rydzyka" czy też aby "Putinowi dać powody do satysfakcji i radości".

Z kolei głos na Trzaskowskiego oznacza "by Polska pozostała integralną częścią Europy", a "jedność z biskupem Rzymu, nie zaś z toruńskim Tadeuszem, jest fundamentem autentyczności i prawdziwości religijnych przekonań, rodziną jest zaś cały powszechny, zróżnicowany Kościół, nie zaś wyselekcjonowana grupa janczarów".

Jak pokazują wyniki wyborów, "list" ks. Jerzego polskich katolików nie przekonał.


Tagi: media

Komentarze