Infiltracja Kościoła przez jego wrogów to fakt. Wiedział to już Pius XI, który planował zwołanie Soboru powszechnego ale mu odradzano ze względu na możliwość przejęcia go przez modernistów.
Kwestie tą wyjaśnia m.in. D. Rozwadowski w książce "Kościół w obliczu rewolucji", gdzie mówi o satanistycznych źródłach marksizmu i przede wszystkim o tzw. "Długim marszu przez instytucje" czyli nowej taktyce marksistów wymyślonej przez A. Gramsciego. Miała ono na celu przejęcie kluczowych instytucji: mediów, szkół, uniwersytetów a przede wszystkim seminariów.
Marksiści wyciągnęli odpowiednie wnioski po nieudanym przewrocie na Zachodzie. Wiedzieli, że rewolucja na plecach robotników nie udała się z dwóch powodow: Życie robotników w ciągu kilkudziesięciu lat na tyle się poprawiło, że już nie chcieli przewrotu (swój udział miał w tym Kościół i encyklika papieża Leona XIII- "Rerum Novarum" z 1891r. Po drugie: moralność chrześcijańska ( Gramsci nazywał to "nadbudową") w ludziach była zbyt mocno zakorzeniona aby społeczeństwo przyjęło antywartości odwrotne od tych, których było uczone od 2 tysięcy lat.
Aby uskutecznić swoje działania marksiści znaleźli proletariat zastępczy. Były nim wszelkie mniejszości: etniczne, rasowe, seksualne. Krok po kroku, dekada po dekadzie zbliżali się do upragnionego celu. Zaniechano metod rewolucyjnych na rzecz ewolucyjnych.
Społeczeństwo zachodnie już 100 lat temu w znacznej mierze popierało socjalistów i komunistów, gdyż marksizm powstał na zachodzie, w państwach uprzemysłowionych. Warto przypomnieć, że robotnicy w Niemczech, Czechach czy Anglii strajkowali w czasie gdy pod Warszawą stali bolszewicy aby nie dopuścić do transportu zakupionej już przez Polskę broni i amunicji.
Marksiści nie zmienili celu tylko metody. Po I wojnie światowej na krótko przejęli rządy na Węgrzech. Zgadnijcie państwo jakie było jedno z pierwszych osiągnięć nowej władzy? A no Wprowadzenie edukacji seksualnej dla dzieci (łącznie z nauką masturbacji), legalizacja aborcji na życzenie oraz ograniczenie władzy rodzicielskiej. Brzmi znajomo? Podobne rzeczy dzialy sie w bolszewii za sprawą Aleksandry Kołłontaj. To nie są żadni postępowcy tylko zacietrzewieni ideolodzy realizujący cele ustalone dawno temu.
Jeżeli dodamy do tego zwycięstwo rewolucji w Rosji, Niemczech, rewolucje w Portugalii, Meksyku czy Hiszpanii i ogólny laicki trend jaki wybrała Europa to otrzymamy pełniejszy obraz zagrożenia. W tej ostatniej rewolucji, przegrani komuniści nakazali młodym mężczyznom wstępować do seminariów aby niszczyć autorytet i nauczanie Kościoła. Dodać należy, że subtelne metody trafiły na podatny grunt. Modernizm, który wyrósł na bazie protestantyzmu i niemieckiej filozofii idealistycznej (Kant, Hegel), a który tak zaciekle zwalczał św. Pius X, zaczął odnosić sukcesy. Nauka została skażona błędnymi filozofiami a za sprawą takich ludzi jak: de Chardin, de Lubac, Rahner czy Congar w II poł. XX w. zaczęła triumfować.
Skuteczność metod marksistów poraża. Kościół zawsze był atakowany przez różne herezje, różnych wrogów czy przechodził różne kryzysy. Jednak do niedawna były to ataki z zewnątrz. Teraz wróg jest w środku. I nie są to żadne teorie spiskowe. Głośno o tym mówili papieże, a Paweł VI nosił się z zamiarem rozwiązania całego zakonu dominikanów, mając świadomość do jakiego stopnia został on zinfiltrowany przez marksistów.
Przypadek Belli Dodd jest tylko jednym z wielu (ona sama ostatecznie nawróciła sie pod wpływem F. Sheen. Napisała również swoją biografię- "Szkoła ciemności"). Z naszego podwórka można tylko wspomnieć o tym ilu agentów w sutannach było w polskim Kościele i ilu z nich osiągnęło kierownicze stanowiska i do dziś pełni swoje funkcje.
Matka Boska w La Salette w 1846 r. powiedziała, że Rzym straci wiarę i będzie tronem Antychrysta. Około 10 lat później Kościół przechwicił masońską instrukcje Jego zniszczenia, gdzie było napisane, że nadejdą czasy, że papież będzie realizował program masoński nie będąc masonem. Jak mówił F. Sheen, diabelski kościół będzie musiał być bardzo podobny do prawdziwego bo inaczej nikogo by nie zwiódł. Bedzie podobny do tego, z powiastki W. Sołowiowa "Krótka opowieść o Antychryscie", gdzie główny "bohater" przedstawiony jest jako humanista, ekolog, pacyfista troszczący sie o planetę. I aby podmiana Kościoła się udała to czasami wystarczy tylko drobne, zdawałoby się , rozłożenie akcentów, które po dekadach subtelnego podmieniania nauczania ostatecznie zmieniają Kościół Boży w kościół Antychrysta. Szatan jest niezwykle przebiegły i inteligentny i są tacy, którzy mu świadomie (i nieświadomie- Lenin takich nazywał "pożytecznymi idiotami") służą. On się już jawnie ukazał a większość i tak go nie widzi.