Od jakiegoś czasu panuje szał na Minecraft. Gdyby nie warsztary w szkołach i zajeciach pozalekcyjnych w świetlicy, nic bym o tej grze nie wiedziała. Moja córka wróciła do domu i rozpłakana wyznała, że nakłamała koledze. Chwaliła się jak on, że gra w domu. Wyjaśniła, że z kolegą nie dało się o niczym innym pogadać.
Zbliżają się warsztaty z Minecrafta, kolejne w tym roku. A ja czuję niepokój gdy patrzę na te kwadracikowate moby na bluzkach, koszulkach i nawet kalendarzach adwentowych.
Postanowiłam zrobić dochodzenie, bo podejrzana wydaje mi się ta fascynacja. Reklamuje się, że rozwija kreatywność i intelekt u dziecka. Tym czasem naukowcy stwierdzili brak lepszych ocen w szkole, ze względu na zbyt długie przesiadywanie nad tą grą.
Minectraft istnieje trochè czasu na rynku. Na samym początku rozdawano grę za darmo. Dziś za miesięczny dostęp do gry trzeba zaplacić ok 90 zł.
Rodzice pod pokusą super wykształconego i nadwyraz inteligentnego dziecka pod wpływem tej gry (co jest kłamstwem) nie powiedzą nic złego w mediach. Szukałam i nie wiele znalazlam. Jednak pojedyncze przypadki są biciem na alarm aby rodzice zaczęli coś o tym mówić. Możliwe, że są zachwyceni wolnym czasem i fałszywym poczuciem, że dziecko coś robi pożytecznego.
Zastanawiam się jeszcze, dlaczego akurat ta gra weszła do szkół. Sims2 jest o wiele ładnjejszą graficznie grą, i też się tam buduje, kreuje itp?
Na myśl mi przychodzi Rihanna i Taylor Swift.
Ich piosenki i wizerunek nachalnie jest wciskany ludziom nie tylko do mainstreamu, ale też do ksiaźek dla dzieci np " O koniu który chciał tanczyć". I ludzie lubią te piosenki i tych piosenkarzy. Gdy wiemy, że te osoby paktuja z diabłem to też wiemy, że płyty i ich tworczość jest "błogosławiona" przez kapłanów satanistyczngch i to moźe wpłynąć na osłabione chuchowo społeczeństwo.
Rodzice Minecraftowi stają w opozycji do rodziców przestrzegających przed tą grą:
"Minecraft nie jest dla każdego , bo to specyficzna gra. Nie jest łatwa, wymaga wyobraźni, kreatywności i skupienia. Twój dzieciak na bank nie ogarnąłby o co w tym chodzi. A szkoda- bo gra fajnie kształtuje logiczne myślenie, strategię, wyobraźnię przestrzenną, przewidywanie"
czują się wyżej. Uważają, że zainwestwali w dziecko najlepiej jak umieli. Tymczasem...to są wyrywki zdań z forów i kafeterii.
" Mój 8 letni syn nie przesiadywał przy komputerze, dopóki nie nastała era Minecrafta."
" Po pierwsze w tą grę nie gra się pół godziny, po drugie weekend powinno się spędzać rodzinnie, a nie każdy przy swojej grze"
" Ciągle przesiaduje na necie. Stała się opryskliwa,zdarza jej się nie odrobić zadań,nie chce czytać lektur. Opuściła się w nauce. Zauważyłam że wszystkie dzieciaki teraz mają na punkcie tej gry hopla. Próbowałam w to zagrać ale głowa mnie rozbolała od tych latających kwadratów. Wczoraj weszłam z ciekawości na allegro i jestem w szoku że ludzie kupują te figurki warte nawet 250 zł. Przecież to przesada żeby kupić kawałek jakiegoś kwadrata za taką cenę"
"ja też pozwoliłam grać mojej córce bo wszystkie niby grają i teraz żałuję. to był najwiekszy błąd wychowawczy jaki zrobiłam. córka gada przez 24 o tej grze, co zbuduje, co zrobi, jakie stworki tam są, mam dość i nie wiem jak jej to wybić z głowy"
(Przyznaję, że miałam w czasie modlitwy rozproszenia w postaci obrazów z filmów you tube z gier minecrafta więc coś jest na rzeczy)
" Teraz jej zabralam laptopa,ma objawy odstawiennicze jak narkomanka normalnie..jestem przerażona..oczywiście zaczęło się niewinnie..minecraft...budowanie,konstrukcje itp wszystko pięknie tylko w pewnym momencie straciła kontrolę nad tym..potrafi siedzieć caly dzien,schodzic tylko na jedzenie i siku,oprócz gry ogląda ns youtube filmiki innych graczy..koszmar jakiś..nie chce wychodzić z domu,emocje,moralność ma zredukowane do zera,wszystko jest nudne..nie ma kompletnie pomysłu co innego robić..niech juz zacznie sie szkola to bedzie miala nauke..bo nasililo sie wlasnie od wakacji..niech mi ktos powie ze komp jest idealna zabawką dla dzieci to go wysmieje... Cala ta cholerna technologia..moja corka ma wszystko laptopa,tableta,komórkę,play station..wszystko..nawet pad do rysowania..i co? zamiast mózgu ma chybs juz procesor.."
" Czy Wasze dzieci są uzależnione?Spędzają cały dzień przed monitorem?Nie chcą robić niczego innego,wszystko jest nudne i bez sensu?Nic innego nie istnieje tylko laptop?A może grają w Minecraft tą durną grę??Jak sobie z tym radzicie?Pomóżcie bo ja juz nie daje rady,moja 12latka jest uzależniona.."
Komentarze
"Gdy wiemy, że te osoby paktuja z diabłem to też wiemy, że płyty i ich tworczość jest "błogosławiona" przez kapłanów satanistyczngch i to moźe wpłynąć na osłabione chuchowo społeczeństwo."
Czy są to zarzuty w jakikolwiek sposób potwierdzone? Są na to jakieś dowody?
Wydaje mi się, że jednak są to jedynie nasze domysły.
Co do sedna wątku, który Pani przytoczyła:
Z tą grą, jak i z każdą inną trzeba mieć umiar. Dziecko trzeba kontrolować jeśli chodzi o czas spędzany przed komputerem, ale raczej nie wydaje mi się, że dobrym będzie spędzanie 2h grając w "Simsy", zamiast "Minecraft" :D
Są pewne badania, które pokazują, że granie w gry może pozytywnie wpływać na podejmowanie decyzji, orientację w terenie (o dziwo), logiczne myślenie. Kluczową kwestią jest jednak, aby czas spędzany przed komputerem był odpowiednio dawkowany dla dziecka.
Marnotrawienie czasu może również objawiać się czytaniem nieodpowiednich książek, czy oglądaniem seriali.
Nie szukałbym na siłę zła w grach, apeluje o zwyczajnie zdrowy rozsądek i chłodny umysł.