W UE nagle zaczęto się troszczyć o dobro naszych dzieci i wprawadzany jest zakaz telefonów. Czy nie jest to dziwne w zestawieniu z agendami uderzającym wprost w życie, zdrowie dzieci oraz wspieraniu niszczenia więzi matki i dziecka?
Czy tylko u mnie pojawiły się pewne skojarzenia?