Z okazji swoich 90. urodzin znana aktorka Brigitte Bardot udzieliła wywiadu katolickiemu portalowi Aleteia.
Zapytana o swoją wiarę, powiedziała:
"Noszę w sobie wiarę i jestem z niej dumna. Co więcej, jestem przerażona widokiem tych wszystkich zniewag, jakie wyrządzane są Kościołowi. To świętokradztwo!".
Z kolei na pytanie o to jak postrzega religię katolicką, pani Bardot odpowiedziała: "Uważam, że Msza straciła swoją tajemnicę i pewne ciepło duszy. Kiedy byłam dzieckiem, chodziłam do kościoła z rodzicami w każdą niedzielę. Pamiętam tajemnicę wydobywającą się z tego wspaniałego miejsca. Ksiądz odprawiał Mszę po łacinie, odwrócony do nas plecami.
Szkoda, że to unowocześniliśmy. Celebrowanie przed wiernymi wywołuje we mnie wrażenie przedstawienia teatralnego.
Określiłabym siebie jako tradycjonalistkę. Chciałabym, aby religia katolicka odrodziła się z większym szacunkiem i znaczeniem.
Jest tak wielu ludzi dobrej woli i głębokiej wiary, którzy już nie praktykują.
Tak wiele kościołów jest zamkniętych. Nie można już nawet wejść do środka, żeby się pomodlić.
To dramat. Kiedy pomyślę o tym, że katedra Notre-Dame spłonęła. To tak, jakbyśmy żyli w szatańskich, negatywnych i destrukcyjnych czasach".
Komentarze
Dobrze, że są tacy ludzie.
To zawsze pocieszające, podobnie Alan Delon . Mam nadzieję, że przyznali się sami przed sobą, że byli kiedyś w czołówce ludzi , którzy psuli ten świat. Obejrzałem ostatnio serial biograficzny o BB … nawet dzisiaj szokuje .