SPRAWKI RANO

21.04.2026

Kochani, 

na początku przepraszam za brak informacji nt. porannego podkastu. Zdaję sobie sprawę, że ktoś może rano szukać odcinka i po pierwsze stracić czas, a po drugie zastanawiać się czy coś złego nie stało się z kanałem. 

Proszę też o odrobinę zrozumienia, moja/nasza praca od dłuższego czasu nie przebiega w spokoju i na pewnym luzie, odcinki podkastu tworzone na następny dzień powstawały zwykle w atmosferze wyścigu z czasem, podobnie jest z całą pracą na kanale w ostatnim czasie i na informację do Was o braku odcinka danego dnia, czasem nie starczyło pamięci w głowie. Jeszcze raz przepraszam. 

Pewien problem z podkastem Sprawki Rano jest taki, że z jednej strony jest to moje ukochane "dziecko" publicystyczne, z drugiej, doświadczenia ostatnich miesięcy pokazują jasno - albo podkast poranny albo programy popołudniowe. 

Jak każdy publicysta, który stara się robić coś dobrego, ja również zmuszony jestem wciąż balansować między "misją" a sprawami biznesowymi, zasięgami, przychodami. Gdybym robił SPRAWKI tylko dla pieniędzy, wiele rzeczy robiłbym inaczej. Jednocześnie jako głowa rodziny i pracodawca nie mogę udawać, że nie ma tematu pieniędzy, a te są w tym fachu pochodną zasięgów, które i tak przekładają się na przychody dużo gorzej niż gdybym był publicystą "neutralnym" czy lewicowym. Katolicyzm, prawica, konserwatyzm... to nie są w tych czasach "żyły złota". 

I tutaj pojawia się "problem" Sprawek Rano, które z jednej strony, jak pisałem wyżej, są moim ukochanym "dzieckiem", z drugiej, pochłaniają większość zasobów (czas, energia), a nie dają żadnych perspektyw na wzrosty. Program audio nie ma w sobie potencjału na to, żeby chociaż jeden odcinek na 20 "wybuchł" i "poszedł wiralowo" znacząco przysporzył kanałowi subskrybcji, a przez to zwiększył zasięgi innych materiałów. 

A szansę na to dają normalne filmy. 

Wszystko powyższe rozpatrywać muszę na dodatek w pewnej niesprzyjającej i dość tajemniczej rzeczywistości YouTubowej, w której ciągle zdejmuje ludziom subskrybcje (widziałem to na własne oczy, a dodatkowo sporo ludzi mnie o tym informuje) - człowiek klika SUBSKRYBUJ i następnego dnia ta subskrybcja jest zdjęcia. Myślę, że jest to spowodowane profilem mojego kanału, którego właściciele YouTube zwyczajnie nie lubią. Co jeszcze bardziej przykre - miniatury filmów pokazywane są coraz mniejszej populacji widzów. 

I w takich warunkach stoję przed dylematem "co dalej ze Sprawkami Rano". Program ten ma wiele zalet, zarówno merytorycznych jak i pod względem zapewnionego minimum wyświetleń, bo widz raczej słucha go jako stały punkt dnia, a nie w reakcji na miniaturę podaną przez YouTube. Podkast jest więc czymś co dawało pewne bezpieczne minimum. Ale też podkast właśnie uniemożliwia pójście z czymkolwiek szerzej, a na YouTube z jakiegoś powodu jest tak, że jak nie idziesz szerzej to się szybciej lub wolniej kurczysz.

Jeżeli ktoś ma chęć - proszę napisać co o tym myśli. 

Z Panem Bogiem, 

Dawid

Komentarze