Kochani,
na początku przepraszam za brak informacji nt. porannego podkastu. Zdaję sobie sprawę, że ktoś może rano szukać odcinka i po pierwsze stracić czas, a po drugie zastanawiać się czy coś złego nie stało się z kanałem.
Proszę też o odrobinę zrozumienia, moja/nasza praca od dłuższego czasu nie przebiega w spokoju i na pewnym luzie, odcinki podkastu tworzone na następny dzień powstawały zwykle w atmosferze wyścigu z czasem, podobnie jest z całą pracą na kanale w ostatnim czasie i na informację do Was o braku odcinka danego dnia, czasem nie starczyło pamięci w głowie. Jeszcze raz przepraszam.
Pewien problem z podkastem Sprawki Rano jest taki, że z jednej strony jest to moje ukochane "dziecko" publicystyczne, z drugiej, doświadczenia ostatnich miesięcy pokazują jasno - albo podkast poranny albo programy popołudniowe.
Jak każdy publicysta, który stara się robić coś dobrego, ja również zmuszony jestem wciąż balansować między "misją" a sprawami biznesowymi, zasięgami, przychodami. Gdybym robił SPRAWKI tylko dla pieniędzy, wiele rzeczy robiłbym inaczej. Jednocześnie jako głowa rodziny i pracodawca nie mogę udawać, że nie ma tematu pieniędzy, a te są w tym fachu pochodną zasięgów, które i tak przekładają się na przychody dużo gorzej niż gdybym był publicystą "neutralnym" czy lewicowym. Katolicyzm, prawica, konserwatyzm... to nie są w tych czasach "żyły złota".
I tutaj pojawia się "problem" Sprawek Rano, które z jednej strony, jak pisałem wyżej, są moim ukochanym "dzieckiem", z drugiej, pochłaniają większość zasobów (czas, energia), a nie dają żadnych perspektyw na wzrosty. Program audio nie ma w sobie potencjału na to, żeby chociaż jeden odcinek na 20 "wybuchł" i "poszedł wiralowo" znacząco przysporzył kanałowi subskrybcji, a przez to zwiększył zasięgi innych materiałów.
A szansę na to dają normalne filmy.
Wszystko powyższe rozpatrywać muszę na dodatek w pewnej niesprzyjającej i dość tajemniczej rzeczywistości YouTubowej, w której ciągle zdejmuje ludziom subskrybcje (widziałem to na własne oczy, a dodatkowo sporo ludzi mnie o tym informuje) - człowiek klika SUBSKRYBUJ i następnego dnia ta subskrybcja jest zdjęcia. Myślę, że jest to spowodowane profilem mojego kanału, którego właściciele YouTube zwyczajnie nie lubią. Co jeszcze bardziej przykre - miniatury filmów pokazywane są coraz mniejszej populacji widzów.
I w takich warunkach stoję przed dylematem "co dalej ze Sprawkami Rano". Program ten ma wiele zalet, zarówno merytorycznych jak i pod względem zapewnionego minimum wyświetleń, bo widz raczej słucha go jako stały punkt dnia, a nie w reakcji na miniaturę podaną przez YouTube. Podkast jest więc czymś co dawało pewne bezpieczne minimum. Ale też podkast właśnie uniemożliwia pójście z czymkolwiek szerzej, a na YouTube z jakiegoś powodu jest tak, że jak nie idziesz szerzej to się szybciej lub wolniej kurczysz.
Jeżeli ktoś ma chęć - proszę napisać co o tym myśli.
Z Panem Bogiem,
Dawid
Komentarze
Niech będzie pochwalony Jezus Chrystus!
Dziękuję za ten wpis, bo już nie muszę się domyślać, tylko mogę Pana działania zrozumieć. To Sprawki Rano przyciągnęły mnie do Pańskiego kanału, są perełką katolicką na Youtube: ze względu na TREŚĆ, na ich regularność, na ich ‚niedługość”. Ale jestem sama przedsiębiorcą, więc rozumiem te dylematy. Mam nadzieję, że pojawią się możliwości, że nie będzie Pan musiał wybierać „czy myć ręce, czy myć nogi”. Niech Matka Boża wspiera Was w tej ważnej i potrzebnej pracy. Z Panem Bogiem!