DROGOCENNA PERŁA

27.03.2025

Dziś, mój Drogi Czytelniku, coś pozytywnego. Nie sposób zliczyć ile razy w komentarzu przeczytałem: "Dziękuję Zespołowi Sprawek za informacje, ale czy nie dałoby się czasem jakichś informacji pozytywnych?".

Problem z takim stawianiem sprawy jest taki, że to co jest naprawdę pozytywne w życiu każdego Słuchacza i Czytelnika nie pochodzi z żadnej informacji ze świata, ani nawet z bieżących wydarzeń w Kościele. W życiu każdego z nas, choć wszyscy mamy bardzo różne życiorysy, jest tak naprawdę jedna pozytywna rzecz. Jest to drogocenna perła, którą znaleźliśmy. Wiara katolicka. Teologom zostawię odpowiedź na pytanie na czym polega łaska Wiary, dlaczego jeden wierzy a inny nie. Ze swojej strony chcę zwrócić Twoją, mój Drogi Czytelniku, uwagę na fakt, że jeżeli otrzymałeś tę łaskę, jesteś bogaczem.

Iluż jest ludzi dookoła, którzy z jakiegoś powodu łaski tej nie mają. Coś słyszeli, coś czytali i albo to ignorują albo wprost odrzucają. Tymczasem my, w sposób przez nas niezasłużony, wierzymy w Tajemnicę Trójcy Świętej, w Tajemnice Wcielenia Drugiej Osoby Boskiej i w Tajemnicę Odkupienia. Wierzymy w Kościół. Wierzymy w Sakramenty. Wierzymy w Zmartwychwstanie. "No ale Dawid, wiara to jedno, a gdybyś Ty wiedział jaki u mnie bałagan w życiu". Być może, ale nie zmienia to faktu, że sama wiara jest już czymś zupełnie cudownym i powinna być powodem wielkiej wdzięczności. Myślę, że każdy kto może powiedzieć katolickie Credo i potwierdzić - tak, ja w to wierzę, powinien od czasu do czasu choć zadziwić się jaki to jest dar. Szczególnie w tych czasach, gdy aktywne wysiłki wrogów Kościoła aby ludzie nie wierzyli są najmocniejsze i najbardziej wysublimowane w historii.

A zatem mamy wiarę. I co dalej? Dalej mamy czas od dnia dzisiejszego do dnia naszej śmierci by Pana Boga poznawać, służyć Mu i Go wielbić i przez to duszę swoją zbawić. Zadanie pierwsze - POZNAWAĆ. Tu najważniejsza wydaje mi się pewna uczciwość rozumowa, bez kompromisów i bez dwuznaczności. Takie podejście do sprawy, oczywiście wspomożone przez Łaskę, prędzej czy później doprowadzi człowieka do Tradycji katolickiej czyli do katolicyzmu. Zadanie drugie - SŁUŻYĆ i zadanie trzecie - WIELBIĆ. Poznawanie Boga z zadania pierwszego prowadzi do poznawania Tradycji katolickiej, czyli po prostu katolicyzmu, a w nim leżą odpowiedzi na pytania w jaki sposób każdy z nas ma zgodnie ze swoim stanem służyć Panu Bogu i Go wielbić.

Mój Drogi Czytelniku, przepraszam, jeżeli dla Ciebie to wszystko banały. Najważniejszym przesłaniem tej rozprawki i upragnionym przeze mnie owocem jest nasze częstsze niż dotychczas zadziwienie, że mamy łaskę wiary i wzbudzenie w sobie wdzięczności za ten niesamowity dar. Im częściej o tym pomyślimy tym mniej będziemy potrzebowali motywacji zewnętrznej by wykonywać te trzy zadania - poznawać, służyć i wielbić. I zdecydowanie mniej będziemy czekać na tzw. pozytywne informacje ze świata.

Wiara jest darem. Darem jest czas od teraz do dnia śmierci. Poznawajmy, służmy i wielbijmy. Reszta to głupstwa.

Tagi: katolicyzm

Komentarze