-Panie Dziekanie, zaprosiłem Pana, bo słyszałem, że planuje Pan zatrudnić bez mojej zgody nowych profesorów.
-Od jakiegoś czasu prosiłem o spotkanie z Rektorem w tej sprawie. Wydział Kopernikański bardzo się rozrasta, a brakuje kadry naukowej. Wystosowałem odpowiednie podanie, ale nie dostałem odpowiedzi.
-Widocznie jakieś przeoczenie. Obecnie nie przewidujemy nowych etatów, ale gdyby Pan rozważył delikatne zmiany na wydziale, to może dałoby się coś z tym zrobić..
-Mój wydział istnieje od początków naszej uczelni i szczerze powiedziawszy metody i zakres nauki, jest tam opracowany perfekcyjnie.
- Może i tak, ale nie jest niestety zgodny z obecnie obowiązującym konsensusem naukowym. Pana wydział nie przyjął do wiadomości postanowień Drugiego Sympozjum Naukowego. Gdyby Pan i ja doprowadzili do wypracowania "warunków minimum" dla przywrócenia jedności naukowej...
-Panie wicerektorze! Nasz wydział wykłada nauczanie klasyczne: łacinę, astronomię... Nauki ścisłe. Nie wiem, co moglibyśmy wypracować. Szczególnie obecnie rozpowszechniona teza o płaskiej ziemi, wokół której krąży słońce... To jest bzdura totalna. Nasz wydział nigdy się nie zgodzi na propagowanie kłamstw. Ludzie, którzy u nas studiują chcą poznać prawdę. To sympozjum było jej zaprzeczeniem.
- Czym jest prawda? Nie jestem tak zadufany w sobie, żeby uważać, że posiadam całą prawdę. Gdyby Pan dokładniej przeczytał dokumenty końcowe Sympozjum, wiedziałby Pan, że w każdej teorii, jest cząstka prawdy. Dlatego żadnej teorii nie powinno się odrzucać, a jedynie wspierać i zachęcać ludzi do wspólnego szukania.. Zwrócił Pan uwagę na tekst odnośnie... kształtu ziemi. W dokumentach zapisano, że "ziemia ma kształt okrągły" i tej okrągłości nikt przecież nie neguje!
-Mimo wszystko jest różnica, między kulistością, a okrągłością. Zdaję sobie sprawę, że placek też jest okrągły, ale ziemia nie jest plackiem!
-Panie Rektorze, nikt nie twierdzi, że ziemia jest plackiem. Jednak dialog międzycywilizacyjny wymaga pewnego konsensusu naukowego...
-Nie da się tego pogodzić z nauką. Jak miałbym wytłumaczyć, że, co prawda nic się nie zmieniło, ale obecnie ziemia jest plackiem?
- Czyżby Pan nie słyszał o hermeneutyce ciągłości? Prawda się nie zmienia. Zmieniają się jedynie akcenty. Na przykład zapis z sympozjum wprost mówi, że ziemia jest spłaszczona od dołu i od góry... Sens się nie zmienia. Zmienia się tylko sposób definiowania.
-Panie Wicerektorze, obaj przyrzekaliśmy strzec prawdy. Nie widzę możliwości, wypracowania porozumienia. Sytuację mogłoby zmienić ewentualne doprecyzowanie zapisów...
-Nie jest to możliwe. Dokumenty Sympozjum ze względu na dialog, nie podlegają zmianom. Może Pan je uważać za taką naukową biblię, albo nawet lepiej - kodeks prawa rzymskiego.
Podsumowując, bo nie mam dla Pana więcej czasu. Musi Pan dopasować nauczanie do teorii spłaszczenia ziemi, oraz Ziemi w centrum wszechświata, w kontekście zapisu sympozjum mówiącym, że "człowiek jest w centrum zainteresowania nauki". A ponieważ człowiek, jak Panu wiadomo, mieszka na Ziemi...
-To pewnie hermeneutyka ciągłości mówi, że można twierdzić, że ziemia jest w centrum. Dla mnie to aberracja!
-Drogi Panie! Bez dialogu nie dotrzemy do prawdy, a Pan nie dostaniesz pozwolenia na nowe etaty. Co więcej, jeśli Pan kogoś zatrudnisz, to wydział wygasimy. Jak sam Pan powiedział, to wydział najstarszy, a przez to strasznie zacofany, nie nadążający za duchem czasu...
- ...I obecnym konsensusem naukowym. Wiem. Żegnam Pana, Panie wicerektorze.
***
- O, patrz Pan, idzie ten z Kopernikańskiego. Że też mu nie wstyd pokazywać się na Alma Mater.
-Podobno zawołali go na dywanik. Nie chce uznać, tego, co niezależni weryfikatorzy dawno sprawdzili. Już dawno powinni tego wywrotowca wyrzucić.
- Niby tak, ale jego przestarzałe teorie mają co raz więcej zwolenników. Głupia sprawa, ale nawet Rektor wie, że procentowo spora część naboru pochodzi właśnie z tamtego wydziału. Nie sądzę, żeby z nim cokolwiek zrobili.
- Podobno starego ostatnio szlag mało nie trafił, jak się dowiedział, że mimo zarządzenia o zmianie nazwy patrona uczelni, na Kopernikańskim, nadal używa się formy Im. Jadwigi-Króla Polski, zamiast obecnej wersji Jadwigi, żony Króla Polski. Darł się, że to maksymalizm historyczny.
- Nie dziwię się. Stary wie, że dzięki tej zmianie mogłoby dojść do fuzji z Uniwersytetem Odłączonym. Oni nie akceptują niektórych źródeł historycznych.
-A ty co myślisz?
_ Mnie wszystko jedno. Zrobią jak chcą. Ja mam swoją katedrę. Ale tego, to powinni wyrzucić. Dla dobra jedności. W różnorodności.
Komentarze
Brawo. Piękna analogia do....
@Mirunia: dziękuję. Myślę,że trafna