Czy tylko w mojej bańce informacyjnej niezwykle wyraźnie zauważalny był skowyt na nowe konsekracje biskupie w FSSPX? To co dzieje się w internecie o kilku dni mogę określić tylko jako ryk szatana. Obrzydliwe publikacje i równie niegodne komentarze katolików (tak się przedstawiają). Czy ktoś ma podobne odczucia?
** uwaga-to nie jest dyskusja o konsekracjach samych w sobie **
Komentarze
Wszedzie jest to widoczne. Niestety. Tak jak wyżej było napisane, niby byliśmy przygotowani, ale po tym dokumencie kardynała Fernandeza poczułem się bardzo źle, będąc wyrzucanym z Kościoła, a nie odrzucam przecież NIC z depozytu wiary.
Księża, który nagrywają co chwilę filmiki wskazując na rzekome błędy Bractwa, schizmę i grzech (patrz x. Wachowiak) pokazują swój brak elementarnej wiedzy, znajomości prawa kanonicznego itd. co tylko utwierdza w tym, że nie możemy zboczyć z obranej drogi wierności Chrystusowi. Świeccy katolicy, którzy się wypowiadają mają często w sobie dużo złości i zależy im na uderzeniu w tradycyjnych katolików. Z czego to wynika? Myślę, że głównie z braku uporządkowanego życia wewnętrznego, ale pewnie też z wielu innych przyczyn.
Wyłączam internet na jakiś czas, bo robi to straszny zamęt. Dobra książka zawsze w cenie.
Też mi trochę niedobrze od zaglądania na Twittera... Ciężko mi zachować spokój wewnętrzny. Niby byłem gotowy po wszystkich katechezach księży Bractwa, ale gdy Ojciec Święty przez pióro Fernandeza wygnał mnie z kościoła to zabolało. Jednak gdybym miał to uznać za ważne wygnanie i ekskomunikę to musiałbym złamać swoje sumienie i swój rozum, więc odrzucam to - tym bardziej że wszystko to jest bezzasadne na poziomie rozumu.
Jak patrzę na te wszystkie komentarze w internecie to tylko wszyscy są okopani na swoich stanowiskach i nawalają się. Ja już też.od najbliższych zacząłem zarzuty słyszeć że jestem w grzechu ciężkim. I nieważne co powiem. Nawet jeśli powiem 2+2=4 to i tak mnie nie słuchają bo "jestem schizmatykiem". Widzę że w oczach wielu katolików straciliśmy przez to moc argumentów w ich oczach.
I tak warto wchodzić w dyskusję bo jeszcze jest bardzo dużo katolików którzy są zagubieni, więc to dobrze że widzą nasze stanowisko. Ale posoborowe walczące się utwierdziło i mają teraz baseballa którym mogą nas okładać
Reakcja Rzymu radykalnie wszystko zmienia w dynamice między katolikami tradycyjnymi a katolikami w parafiach. Chrzty, Komunie, Bierzmowania i śluby - świadkowie na chrzcie którzy nie mogą być świadkami (bo "schizmatycy"), goście odmawiający przyjścia bo "schizmatycy") itd
Ale cóż... Tak musiało być. Bractwo nie mogło dłużej czekać, a nawet gdyby czekali to Rzym by grał na zwłokę. Chwała Bogu za posługę księży z Bractwa, Chwała Bogu za nowych i starych biskupów.
Zauważyłam wiele niemiłych komentarzy ze strony środowisk indultowych. Przykre jest to, serce boli
Tak, wielu księży zarówno tych odprawiających NOM i Mszę Wszechczasów pisało bardzo mocne i obraźliwe słowa na nowych biskupów, kapłanów FSSPX, i nierzadko samych wiernych. W kościołach poznańskich, w których są odprawiane Msze w rycie prawdziwie katolickim odczytany był list abp Zielińskiego w którym słyszeliśmy, że sam wyjazd do Econe na święcenia jest... grzechem. W Olsztynie ks. Śniadoch wygłosił kazanie w którym porównuje FSSPX do zwodzicieli z 2 Kor 19-12. Na Facebooku pojawiały się dziesiątki postów różnych księży, którzy tylko prześcigali się jak ostrzej potepić nowe sakry biskupie. Pozostaje tylko modlić się za nowych biskupów, aby podołali szatańskiemu naporowi: Ut inimícos sanctæ Ecclésiæ humiliáre dignéris, te rogámus, audi nos.