Wykupilam subskrypcje. Korzystam, uczę sie wartościowych rzeczy. Warto. Szczególnie polecane dla nauczycieli.
Przeczytałam. Potem wykupiłam Katechizm KK Piusa X i Katechizm Trydencki. Teraz porównuje z KKK posoborowym. Odkrycia mnie przerażają. Uczę się żyć po katolicku od nowa. Marzę o założeniu jakiegoś klubu dyskusyjnego w mojej okolicy Prudnik, woj. opolskie.
Właśnie skończyłam. Polecam. Są to notatki arcybiskupa. Konkretne wypunktowanie co, gdzie i jak jest błędne w przygotowanych dokumentach. Zawiera proponowane poprawki i uwagi do przygotowywanych dokumentów soborowych. Co więcej, nawet są tam prognozy dotyczące tego, co się stanie, gdy niewłaściwe treści soborowe przenikną do myślenia katolików. Okazało się to prorocze.
Mam 43 lata, jestem w małżeństwie od 8 lat. Byłam w podobnym miejscu co Pani. Cieszyłam się sporym powodzeniem ale czekałam na 'właściwego' mężczyznę. Miałam wtedy na myśli - wiernego Panu Bogu. Męża poznałam na pielgrzymce w Medjugorie, o ironio 😀 Małżenstwo wcale nie jest jak z bajki, jest nam od początku bardzo trudno, gdyż weszliśmy w nie już jako mocno dojrzali wiekiem ludzie. To, co nam pomaga trwać w przysiędze małżeńskiej...to wspólne odkrywanie i trwanie w nauce katolickiej, tej rozumianej tradycyjnie. Oboje z mężem uważamy się za tradycyjnych katolików, co dla nas oznacza poza uczestnictwem we Mszy Wszechczasów życie wg przykazań Bożych, stała formacja duchowa wg nauczania KK i akceptacja całego Depozytu Kościoła. Łatwo nie jest, ale trud wspólnego życia nadaje mu sens i glebie. Polecam czekać, modlić się o właściwe rozeznanie powołania i w pełni żyć wiarą a Bóg będzie błogosławił nawet w cierpieniu.