katecz @katecz
●
05.02.2026 09:08
W odpowiedzi do @edytabielawa
Na wszelkie rozterki duchowe polecam pani modlić się do Ducha Św. (litania, hymn). On pokaże pani, gdzie jest Prawda. Ja tak długo się modliłam. Odmówiłam też wiele Różańców w tej intencji. Początkowo chodziłam na Mszę raz do kościoła parafialnego, a raz do Bractwa. Długo broniłam Mszy posoborowej, ponieważ się na niej nawróciłam. Księża z Bractwa powiedzieli mi, że nie nawróciłam się dzięki NOM, ale pomimo uczestniczenia w niej. Po prostu Pan Bóg dał mi łaskę nawrócenia, a że wtedy nie znałam Mszy Trydenckiej...(wydaje mi się, że to dlatego, że wcześniej odmówiłam kilka Nowenn Pompejańskich. Tak sobie myślę, że to dzięki temu Matka Boża przyprowadziła mnie na Mszę Trydencką).
Teraz widzę, że 40 lat w kościele posoborowym dało mi niewiele pod względem duchowym i ludzkim w porównaniu z krótkim czasem uczestniczenia w Mszy Wszechczasów. Teraz chcę i pracuję nad swoimi wadami/grzechami. Chcę się zmieniać dla Pana naszego Jezusa Chrystusa.
Trzeba dużo nam czytać, aby móc zrozumieć. Na stronie wydawnictwa Tedeum znajdzie pani wiele pozycji. Podstawa to nauka Katechizmu Katolickiego oraz nauka o Mszy Św. Trydenckiej (ks. Cozel) . Wtedy dopiero człowiekowi otwierają się oczy i widzi jak posoborowe reformy wypaczyły i zniszczyły wiele, nie tylko Mszę Św. ale też np. małżeństwo itd.
Rozplakalem sie kurde